Dzisiaj jest: 16.7.2019, imieniny: Eustachego, Mariki, Mirelli

Chamska obsługa w sieci Biedronka w Gdyni

Dodano: 2 tygodnie temu Czytane: 1625 Autor:
Redakcja poleca!

Wiem, że w tym temacie Ameryki nie okryję, ale powiedzieć coś trzeba, bo czemu nie.

Chamska obsługa w sieci Biedronka w Gdyni
Spotkaliście się może ze strony obsługi z bezczelnym chamstwem, a nawet agresją w sieci Biedronka? Ja się właśnie spotkałem. Gdzie? Już piszę.

Chodzi tu o Biedronkę w Gdyni na ulicy Dąbka. Ale może zacznę od początku. Uwaga: nie jestem przewrażliwiony na punkcie swojej osoby, wręcz przeciwnie. Ale bardzo nie lubię kiedy traktuje się mnie w chamski sposób. W owym przypadku nie zachęciłem, nie sprowokowałem też swoim zachowaniem do chamskiego zachowania Pani K z Biedronki na ul. Dąbka.

Inne sieciówki mało lepsze jedna od drugiej

Żeby nie było, że czepiam się Biedronki to w pozostałych sieciówkach jak Kaufland, Lidl i Żabka też nie jest najlepiej. Zresztą w Kauflandzie też był problem tyle, że po zgłoszeniu do rzecznika prasowego, szybko rozdzwoniły się telefony z przeprosinami do redakcji od Pani dyrektor regionalnej na pomorskie. Duży PLUS za szybkie zainteresowanie się przełożonych problem, kulturą obsługi ich pracowników.

W żadnym przypadku jednak nie zrobiłem nic, co mogło by być źle odebrane przez pracowników sieciówek. Na zakupy jeżdżę wtedy gdy mam braki w lodówce i robię zakupy raz na tydzień. By nie musieć oglądać Pań które siedzą za karę przy kasie, zero uśmiechu, zero życia. No bo jak? Za takie marne pieniądze cały dzień za kasą… Drogi kliencie dlaczego nie jesteś wyrozumiały?

Spędziłem 7 lat w Wielkiej Brytanii i tam Panie też pracują za najniższą krajową i … I są uśmiechnięte! Pytają co słychać? Pytają jak się masz kochanie? (w dosłownym tłumaczeniu) Czy to tak wiele by klient był zadowolony? I chciał chętniej i częściej chodzić na te zakupy. Tak wiem tam najniższa wynosi około 7 tys zł. 

Ale drogie Panie nikt Wam nie każe pracować jak nie pasuje Wam wynagordzenie. Podobno pracy jest tyle w naszym kraju (według statystyk robionych przez partię rządzącą) że jak komuś nie pasuje to zmienia pracę, nie męczy się sam i nie męczy tym bardziej klienta.

Zakupy w Biedronce

Jak zawsze w sobotę wpadłem z żoną na zakupy do sklepu Biedronka w Gdyni przy ul. Dąbka. Po zrobieniu zakupów podeszliśmy do kasy. Kiedy pani kasjerka zeskanowała towar wcześniej kartę biedronki, kartę rabatową … zapytałem na koniec, czy herbata ma uwzględniony rabat? No i pani spojrzała na mnie jakbym zapytał ją czy chce się jej dziś pracować. Powiedziała po krótkim namyśle, że ona nie wie bo tu wszystkie rabaty się zsumowały.
Więc skwitowałem to do żony, podkreślam do żony, że system Biedronki jest zły skoro Pani nie może podać takich danych. Pani kasjerka była oburzona moją wypowiedzią do żony odpowiedziała nawet jakimś burknięciem do mnie. Nie bardzo już pamiętam co. Ale skoro nie mówiłem do niej nie zareagowałem. Odjechałem wózkiem pod okno, żona została aby zapłacić, w tym czasie Pani kasjerka poszła zapytać kogoś po czym po powrocie okazało się, że jednak można było to jakoś sprawdzić bo oddała nam 5 zł.

Żona podeszła do mnie kiedy ja pakowałem już produkty do reklamówek. Więc zacząłem rozmawiać z żoną jak marny mają system, że ta pani tego nie wiedziała. Pani kasjerka jednak podsłuchiwała moją PRYWATNĄ rozmowę z żoną i wtrąciła się do niej. Mówiąc, że to nie kulturalne obgadywać ją za jej plecami. Co bardzo mnie zirytowało, bo rozmawialiśmy o systemie, a nie tej Pani. No i jeszcze jakim prawem podsłuchuje moją rozmowę?

Pani kasjerka o imieniu na K zaczęła krzyczeć na cały sklep jaki jestem chamski … nie wiem dlaczego? Bo nic nie zrobiłem. Zostawiłem pakowanie i ruszyłem w kierunku tej pani by przeczytać jak ma na imię by móc złożyć skargę. Pani zaczęła w tym monecie krzyczeć jeszcze bardziej, że ja straszę. Kiedy nic nie robiłem ani nie mówiłem. Przeczytałem i oddaliłem się do wózka. Nadeszła w tym czasie pani kierownik sklepu i zaczęła mnie straszyć policją… no bo najlepiej kiedy nie wie co się dzieje, a klient stoi w T-shercie, a nie w koszuli to przecież cham! A jej nieomylna koleżanka z kasy na 100% ma rację. Powiedziałem, że mogę nawet poczekać na tą policję, albo lepiej sam po nią zadzwonię. Pani kasjerka była bardzo nerwowa, nie wiem dlaczego, ale wiem jedno nie powinna obsługiwać klientów.
                                                                                                               
Do czego zasadniczo zmierzam w tym artykule? Jakie jest moje przesłanie do zarządów tych spółek, PR i kierowników. Nie szukajcie pracowników z łapanki na ulicy, jak leci, kogokolwiek, bo nie ma rąk do pracy. Może więcej należy zapłacić i będzie lepsza obsługa, a "hołotę" zwolnić i wysłać na rynek sprzedawać ziemniaki.

Droga Pani rzecznik prasowa z Biedronki chciała Pani bym opisał sytuację to ją opisałem i wysłałem do Pani linka do artykułu. Tak, przyznaję nie chciało mi się pisać dwa razy, lub inaczej nie opisać tak ciekawego tematu który dręczy wielu ludzi którzy robią codziennie zakupy w sieci Biedronka i stykają się z takim personelem. Tyle kas w sklepie, a zawsze tylko dwie otwarte bo reszta personelu pochowana po zapleczu, niby zajęci pracą, albo właśnie mają przerwę na jedzenie. Ciągłe kolejki przy kasach, brak miłej obsługi. Może się czepiem, ale poznałem miłą obsługę za granicą, bo zwiedziłem niemalże całą europę i wiem jaka jest różnica. A mówienie, zwalanie chamstwa na niskie wynagordzenie to dziś już jest dziecinne. Bo tak łatwo można zmienić pracę jak zmienia się skarpetki. Tak czytałem... 

Moja refleksja jest taka, że w każdym z tych przypadków ubrany byłem w zwyczajny T-shirt. Może gdybym był ubrany w marynarkę i koszulę (ale było za gorąco), to jest dość prawdopodobne, że zachowanie byłoby inne. No bo chyba brak marynarki i koszuli na plecach, nie upoważnia do gorszego traktowania takiej osoby ani tym bardziej do chamstwa wobec niej, czyż nie?
 
Źródło: gdynia.wirtualnemedia.info
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Baza Noclegowa, noclegi, kwatery prywatne, hotele, pensjonaty, apartamenty, agroturystyka, agroturystyka, mazury, wypoczynek na mazurach, urlop na mazurach, kwatery mazury, wakacje na mazurach, majówka mazury, domki na mazurach, pokoje z łazienkami mazury, tanie noclegi mazury