Kontakt
Tel. +48 883 766 053
wirtualnemediainfo@gmail.com
Gdyńscy policjanci kontrolują miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności. Działania mają zapobiegać wychłodzeniom i ratować życie.

Zima co roku przychodzi tak samo.
Z tą różnicą, że jedni zamykają okna, nastawiają ogrzewanie i parzą herbatę, a inni nie mają nawet drzwi, które mogliby zamknąć.
W Gdyni ruszyły wzmożone kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Gdyni Chyloni prowadzą działania prewencyjne związane z coraz niższymi temperaturami i realnym zagrożeniem wychłodzenia organizmu.
Policjanci sprawdzają m.in. pustostany, altany, ogródki działkowe, klatki schodowe, piwnice i inne miejsca, gdzie osoby bezdomne mogą próbować przetrwać zimne noce. Nie chodzi tu o „kontrole dla kontroli”, ale o zwykłą, ludzką reakcję na zagrożenie życia.
Bo gdy temperatura spada, to nie trzeba wiele, żeby doszło do tragedii. Wychłodzenie organizmu nie rzuca się od razu w oczy. Czasami wygląda jak zmęczenie, senność, brak reakcji. A potem bywa już za późno.
Funkcjonariusze nie tylko sprawdzają stan osób przebywających w takich miejscach, ale też informują o możliwościach pomocy. Wskazują noclegownie, schroniska i instytucje pomocowe funkcjonujące na terenie Gdyni, gdzie można otrzymać ciepły posiłek, nocleg i podstawowe wsparcie.
To nie jest rozwiązywanie problemu bezdomności systemowo.
To jest ratowanie ludzkiego życia tu i teraz.
Policjanci apelują również do mieszkańców o reagowanie. Jeśli widzisz osobę, która może być narażona na wychłodzenie, nie przechodź obojętnie. Jeden telefon może zdecydować o tym, czy ktoś spędzi noc w cieple, czy… w ogóle ją przetrwa.
Bo największym problemem nie jest bieda.
Największym problemem jest obojętność.
Nie trzeba być bohaterem.
Czasem wystarczy być człowiekiem.